Jeśli chcesz wydrukować ten post kliknij ikonę poniżej

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

piątek, 30 sierpnia 2013

Bakłażan z kurkowym nadzieniem

Bakłażan. Dziwaczne warzywo, którego w mojej kuchni prawie brak. Niedoceniony, ciemnofioletowy owoc o błyszczącej skórce. Tajemniczy i piękny. Często był elementem wielu kompozycji martwej natury, które malowałam na zajęciach z malarstwa z profesorem Zielińskim. Fantastyczny człowiek, który odkrywał przede mną tajniki malarstwa olejnego. Pomagał mi odkrywać otaczające nas - choć często niezauważalne - piękno. W tym też piękno rzeczonego bakłażana. Nakładając kolejne warstwy laserunku, odkrywałam piękno jego kształtu i niepowtarzalnego ciemnofioletowego koloru, który wraz ze zmianą światłocienia zmieniał swoją intensywność i temperaturę. 
Gdy ustawia się martwą naturę ważny staje się każdy drobiazg. Ważny jest kształt, kolor, kompozycja. Całość musi być ciekawa, niebanalna i niepowtarzalna. Niech więc nikogo nie dziwi, że oberżyna była jednym z ulubionych elementów aranżacji.
Niestety w mojej kuchni bakłażan gości rzadko. Stanowi popularny składnik kuchni Włoch, Indii i Afryki. Jednak gdy przechodząc przez targ, spotykam go na niemal każdym stoisku, mięknę, kupuję kilka sztuk i wracając do domu zastanawiam się, jak go przyrządzić, by wydobyć z niego to, co najlepsze. 

Moje ostatnio wynalezione danie z bakłażanów jest połączeniem kilku ulubionych składników: kaszy jęczmiennej, kurek o intensywnym, wyrazistym smaku, czosnku, masła, aromatycznych ziół. Uwieńczeniem jest bakłażan i plastry sera camembert. Proste, wykwintne danie gotowe. Jego dodatkowym atutem jest, prócz wyrazistego smaku, krótki czas przygotowywania. Tak wyczarowane danie podałam z harmonijnym gruzińskim winem Tsinandali Special Reserve, o pięknym słomkowym kolorze ze złotymi refleksami i aromacie pełnym nut wanilii, karmelu i pigwy. Dzięki swej delikatności nie przytłumiło smaku potrawy.



Bakłażan z kurkowym nadzieniem
przepis dla 2 osób
  • 2 bakłażany
  • 0,5 torebki kaszy jęczmiennej
  • 10-15 dkg kurek
  • pół małej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżeczki masła
  • 2 łyżki śmietany (nie bardzo kwaśnej)
  • kilka plastrów sera camembert
  • 8 plastrów pomidora
  • 4 gałązki tymianku
  • gałązka rozmarynu
  • sól, pieprz

Bakłażany (powinny być miękkie, ale powinny posiadać błyszczącą napiętą skórkę) przekroić wzdłuż na połówki, wykroić gniazda nasienne, lekko osolić. Ugotować kaszę według przepisu na opakowaniu. Na patelni podsmażyć cebulę, czosnek i kurki. Oberwać z gałązek listki tymianku, pokroić w drobną kostkę liście rozmarynu. W misce wymieszać kaszę jęczmienną, podsmażone kurki, zioła, śmietanę, doprawić solą i pieprzem. Tak powstałym farszem nadziać połówki bakłażanów, na wierzchu ułożyć plastry pomidorów i sera camembert. Zapiekać około 25 minut w piekarniku w temp. 200°C.
Smacznego!


Przepis na pierwsze danie z bakłażana dał mi Wojciech Giebuta. To była receptura na pastę z pieczonych bakłażanów. Pyszna i aromatyczna pasta.

Pasta z bakłażanów
  • 4 średnie bakłażany
  • pół cebuli
  • 4 łyżki oleju
  • sól, pieprz
Ponakłuwać bakłażany widelcem. Blachę wyłożyć pergaminem. Bakłażany piec w temperaturze 200ºC ok. 45 minut, przewracając na drugą stronę. Sprawdzić, czy są upieczone, naciskając widelcem – jeśli są miękkie, należy je wyjąć z piekarnika. Przeciąć wzdłuż na połowy i oddzielić miąższ od skórki drewnianą łyżką. Umieścić rdzeń bakłażana na sitku, ugniatając drewnianą łyżką od czasu do czasu. Odczekać 15 minut, pozwalając, by ociekły soki. Następnie bakłażany zmiksować, dodając na końcu cebulę, olej, sól i pieprz. Podawać na grzankach, ozdobione sezamem i natką pietruszki.

Proponuję wino:

Tsinandali Special Reserve

Kachetia, Tsinandali
Gruzja



Warzywa psiankowate 2013

piątek, 23 sierpnia 2013

Rozmaryn bohaterem w moim domu!

Rozmaryn charakteryzuje intensywny aromat i smak. Bardzo się z nim zaprzyjaźniłam i stał się nieodłącznym składnikiem większości dań - szczególnie mięsnych. Wykorzystuję zarówno świeży, jak i suszony. Staram się by nigdy nie brakowało go na kuchennym parapecie. Świeże listki cenię za wyrazistość, suszone są znacznie łagodniejsze. Aby zapach przeniknął danie, dodaję go na początku przyrządzania potraw z wieprzowiny, drobiu, ryb, mięsa z królika oraz potraw z jajek. Doskonale komponuje się z czosnkiem, stając się nieodzownym składnikiem smażonych ziemniaków i grzybów oraz wszelkiego rodzaju pieczonych potraw.
Świeżym rozmarynem i tymiankiem faszeruję pieczonego kurczaka. Nie wyobrażam sobie grzybów czy szynki pieczonych bez jego dodatku. Uwielbiam smak grillowanej piersi kurczaka w marynacie z rozmarynu i niepowtarzalny smak focaccii z jej dodatkiem. I chociaż nie jestem fanką grillowania, jeśli jest taka możliwość, na żarzącym się brykiecie układam kilka jego gałązek, aby wspaniały aromat przeniknął mięso.

Dziś połączyłam dwa ulubione zielska; wspomniany już rozmaryn oraz szpinak, którego jestem wielką fanką w przeciwieństwie do reszty rodziny. Pomimo niechęci od czasu do czasu przemycam domownikom jego dawkę. A nuż za którymś razem zmienią zdanie :-)
Tym razem przyrządziłam grillowaną pierś z kurczaka faszerowaną szpinakiem i fetą, jako dodatek podałam grillowaną cukinię oraz pieczone ziemniaki (sezon pieczenia ziemniaków rozpoczęty :-). To bardzo sycące danie, do którego pasuje lekkie, rześkie wino Saint Clair Vicar’s Choice Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii. Posiada aromat agrestu, guajawy, pokrzywy z dodatkiem świeżej kwasowości grejpfruta, którego lekko mineralne nuty poprzedzają długi finał. 



Grillowana pierś z kurczaka ze szpinakiem
dla 2 osób

  • 6 plastrów cukinii grubości około 1 cm

  • 25 dkg szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól
  • pieprz
  • 5-10 dkg sera feta
Czosnek pokroić w cienkie plasterki, podsmażyć na maśle, dodać szpinak. Aby szpinak nie był mdły, należy go dobrze doprawić do smaku gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Odstawić. Po przestudzeniu wymieszać z pokrojonym w kostkę serem feta.

pierś z kurczaka
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 3-4 gałązki świeżego rozmarynu
  • 2-3 ząbki czosnku
  • kolorowy pieprz
  • pół łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • płaską łyżeczkę curry
  • 2 łyżki smalcu 
  • sól 
Cukinię posól. Pierś kurczaka opłukać, wykroić kostkę, rozdzielić na dwie części i oczyścić z włókien. W najgrubszej części naciąć tak, by powstała kieszonka. Nadziać tak powstały otwór przygotowanym wcześniej szpinakiem. Na patelni rozgrzać smalec (tak smalec!). Wrzucić skrojony w plasterki czosnek listki rozmarynu pokrojone w kostkę, po chwili ułożyć piersi kurczaka. Oprósz kurczaka przyprawami, smażyć na małym ogniu około 20-25 min., przewracając co jakiś czas. Po około 5 minutach smażenia ułożyć w wolnych miejscach na patelni plastry cukinii.

Proponuję wino:

Saint Clair Vicar’s Choice Sauvignon Blanc
Marlborough, Nowa Zelandia
Saint Clair Estate Wines 





  

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rewelacyjne, szybkie i proste ciasta z owocami

Dwa tygodnie urlopu to za mało. Stanowczo za mało, aby ogarnąć to, na co nie ma czasu na co dzień i znaleźć czas na gotowanie smakołyków. A może po prostu nie jest to czas na załatwianie czegokolwiek? Może to moment, by wrzucić na luz i upajać się lenistwem? 

Każdy z nas ma swój sposób na wypoczynek. Ja odpoczywam, spędzając czas na przygotowywaniu nowych smakołyków dla domowników i gości. Tym razem urlop był pracowity. Czas spędzony na pracy przy wykańczaniu domu musiałam pogodzić z pichceniem, zabawą z dziećmi i niezapowiedzianymi gośćmi (zapowiadali się średnio godzinę przed przybyciem :-)).
Bardzo pomocna w ratowaniu mnie z opresji braku czegoś pysznego na stół okazała się książka Cristiny Bottari MammaMia. Prawdziwa kuchnia włoska. Jak pisze w swojej recenzji Justyna Korn-Suchocka "cechuje ją wydawnicza staranność, przejrzystość opisów dań i sposobów ich przygotowania". Pięknie wydana cieszy oczy, stojąc na półce i przede wszystkim inspiruje do odkrywania autorskich przepisów zaskakujących połączeniem smaków i formą podania. Recenzję zamieszczamy w nowym wydaniu "Czasu Wina", a niebawem ogłosimy konkurs.

Szukając szybkiego przepisu na ciasto, wybrałam recepturę na Sernik z jagodami. Oczywiście nie miałam w domu jagód, z których mogłabym przygotować jagodowy dżem podany w przepisie, ale zamieniłam go na konfiturę wiśniową. 
Efekt był bajecznie smaczny!



Po raz pierwszy przygotowywałam sernik z ricotty i mascarpone i muszę przyznać, że ma niebiańsko lekką konsystencję, a aromat skórki cytrynowej dodaje mu wyrazistego, rześkiego posmaku. Zwieńczenie całości słoiczkiem domowej konfitury wiśniowej było strzałem w dziesiątkę! Ciasto zyskało delikatny kwaskowy posmak, dobrze współgrający ze słodyczą sera i herbatników. Aby jeszcze bardziej podkreślić doskonałość takiego deseru podałam do niego schłodzone białe wino Altum Chardonnay Spatlese. To świeże, lekkie i krągłe słodkie wino często jest kompanem moich kulinarnych poczynań. Cenię go za bogatym bukiet z nutą akacji, melona i miodu oraz idealnie zbalansowaną słodycz i kwasowość. 

Sernik z konfiturą wiśniową
  • 18 dkg herbatników
  • 10 dkg masła
  • 3 jajka
  • 25 dkg ricotty
  • 25 dkg mascarpone
  • 1 łyżka mąki tortowej
  • 12 dkg cukru
  • 1 torebka cukru wanilinowego
  • 1 dobrze sparzona cytryna
  •  słoiczek konfitury wiśniowej lub dżemu
Herbatniki pokruszyć i wymieszać z roztopionym masłem. Otrzymaną masę wyłożyć na blachę pokrytą papierem do pieczenia. Wystudzić. Wymieszać żółtka  cukrem, dodać ricottę, mascarpone, mąkę, cukier wanilinowy, skórkę starką z cytryny. Na końcu dodać pianę ubitą z białek i delikatnie połączyć. Rozsmarować masę na podstawie z ciastek i piec 30 minut w temperaturze 180-200°C. Po przestudzeniu posmarować wierzch konfiturą.



Do tego samego wina innym razem podałam równie owocowe ciasto, na które przepis znalazłam na blogu Doroty Świątkowskiej mojewypieki.com.  W oryginale autorka podaje przepis na ciasto z malinami. Jednak moje sadzonki rodzą tylko tyle malin, ile jest w stanie spałaszować mój młodszy syn Mikołaj. Wykorzystałam więc gruszki - moje ulubione owoce - przypominające o zbliżającej się jesieni oraz borówki amerykańskie. Powstał lekki puszysty deser z lubianą przez wszystkich kruszonką. Jego przygotowanie wymaga zdecydowanie więcej czasu, lecz gwarantuję, że wysiłek się opłaci. Ciasto jest wyborne!



Kruche ciasto z owocami i budyniową pianką
Ciasto:
  • 2,5 szklanki mąki pszennej (może być również mąka krupczatka)
  • 250 g zimnego masła lub zimnej margaryny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek
Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta. Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1-2 łyżki wody. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić. Tę czynność można zrobić dzień wcześniej.
Blachę o wymiarach 33 x 20 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.
 

Delikatna budyniowa pianka:
  • 5 białek
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g)
  • 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)
  • 1/2 szklanki oleju słonecznikowego
Ponadto:
  • 2 gruszki
  • kubek borówek amerykańskich
  • cukier puder do oprószenia
Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać drobny cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.
Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto obrane ze skórki i pokrojone w plastry lub kostkę gruszki oraz borówki. Łopatką lekko wepchnąć owoce w pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).
Piec w temperaturze 190ºC około 30-40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.


Zdecydowanie obydwa przepisy wykorzystam jeszcze nie raz. 
Nastał w końcu najbardziej owocowy czas w roku :-)
Smacznego! 


Proponuję wino:

    Altum Spätlese Chardonnay   
     Palatynat
     Weingut Heinrich Vollmer




poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Monika i makaron

Korzystając z sezonu na zielone, makarony dekorujemy również tym kolorem. Przepis prosty niczym fasolka szparagowa, która jest głównym rozgrywającym w tym daniu. Koniecznie z winem z Sardynii!


Danie przygotowuje się bardzo szybko, najdłużej trwa ugotowanie makaronu… Efekt jest przepyszny oraz bardzo malowniczy. Niby nic wielkiego, ale uwierzcie mi na słowo – makaron jest doskonały. Szczególnie smakuje w towarzystwie delikatnej sardyńskiej "Moniki", koniecznie przyzwoicie schłodzonej, bo to wino kobiece, aksamitne i owocowo-aromatyczne!



Poniżej linki do relacji z wyprawy winiarskiej naszych kolegów z redakcji – na Sardynię. Przywieźli z niej unikalne wina, które wciąż jeszcze można kupić w zestawach. Szczególnie polecam zestaw konesera – zarówno białe jak i czerwone ze szczepu monica di sardegna – wina z tego zestawu doskonale nadadzą się do makaronu z fasolką, serem pleśniowym oraz pestkami dyni. Pomysł na to danie zawdzięczamy redakcyjnej koleżance Dorocie Romanowskiej, która stołuje się (w związku z rozlicznymi wyjazdami winiarskimi) na całym świecie.

Jeśli ktoś nie odwiedził jeszcze wyspy, powinien nadrobić zaległości – tu można pooglądaća tu poczytać o wyprawie naszych kolegów na Sardynię.




Makaron z zieloną fasolką

  • makaron penne
  • 2 duże garści fasolki szparagowej (poza sezonem – mrożonej)
  • garść pestek z dyni
  • ser peccorino do starcia 
  • posiekany szczypior
  • ser pleśniowy typu camembert, choć pasowałby tu również kozi ser pleśniowy 
  • oliwa z oliwek lub polski olej z dyni
Fasolkę płuczemy i obieramy końcówki, kroimy w kawałki nie większe niż długość makaronu. Makaron gotujemy al dente, podobnie postępujemy z fasolką – musi być chrupiąca i świeża! W czasie gotowania fasolki i makaronu prażymy pestki dyni na patelni oraz kroimy ser na plastry. Odcedzamy makaron i mieszamy w garnku, w którym się gotował z oliwą, szczypiorem, startym serem, Na chwilę przed podaniem dodajemy plastry sera, pestki dyni, sól i pieprz do smaku. Już na talerzu delikatnie skrapiamy olejem z dyni. Można w ogóle zrezygnować z oliwy z oliwek na rzecz oleju dyniowego, ma on jednak specyficzny (ja lubię!) smak i dość ciemny kolor, zatem stosować z umiarem!

Polecam wino

Zestaw win z Sardynii

Monica di Sardegna Superiore 2011
Mancini Primo Vermentino di Gallura 2012
Sessanta Quatro Vermentino di Sardegna 2011
Cagnulari 2011


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...