Jeśli chcesz wydrukować ten post kliknij ikonę poniżej

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

niedziela, 29 grudnia 2013

Sałatka z plastrami ośmiornicy - danie na sylwestra

Jak zwykłam powtarzać - nie lubię robali. Całe szczęście są w redakcji magazynu "Czas Wina" osoby, która lubując się w krewetkach, małżach i innych kalmarach przekonują mnie do docenienia ich smaku.  Pod jednym ważnym warunkiem - owoce morza muszą być świeże i najwyższej jakości.
 

Przygotowując tegoroczne sylwestrowe menu odgrzebałam przepisy zdobyte podczas spotkania Akademii Smaku Siemens gdzie wspólnie z szefem kuchni restauracji "Sowa i Przyjaciele" Konradem Birkiem przygotowaliśmy wspaniałe dania.
Przepis na sałatkę z ośmiornicy jest prosty i w swej prostocie genialny. Chrupiący, aromatyczny, zadziwiający. A w połączeniu z winem jeszcze wspanialszy. Winem nie byle jakim bo rubinowym, beczkowym Pinot Noir. W pierwszym zapachu nieco powściągliwy, później otwierający piękny bukiet wiśni, truskawki, porzeczki i migdałów. Na podniebieniu wino subtelne, pełne, o przyjemnym finiszu i wyraźnie wyczuwalnym posmaku.




Marynowane plastry ośmiornicy 
z małżami i chrupiącą sałatką z owoców południowych

Składniki dla 4 osób:
  • 400 g sparzonej ośmiornicy (lub bardzo krótko gotowanej)
  • 12 szt. marynowanych małży w zalewie (ew. mięso małży również krótko gotowanych)
  • 8 pomidorków cherry pokrojonych w cząstki
  • 1 obrane i pokrojone w kostkę mango
  • 1 obrany, oczyszczony i pokrojony w kostkę ogórek
  • 0,25 obranego i oczyszczonego melona
  • 1 łyżka kaparów z zalewy
  • 4 łyżki białego kremu balsamicznego
  • Sok z 1 limonki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • kilka listków świeżej bazylii
  • 1 łyżeczka pieprzu cytrynowego
  • sól do smaku
  • 100g kiełków groszku cukrowego (ew. innej ulubionej sałaty)
  • 4 łyżki świeżo tartego sera parmezan
Pokrojoną w kawałki ośmiornicę zamarynować w kremie balsamicznym, soku z limonki, oliwie z oliwek, posiekanej kolendrze i pieprzu cytrynowym (około 30 minut). Bardzo szybko przesmażyć na patelni. Połączyć z pomidorkami, mango, ogórkiem, melonem i kaparami. Przed podaniem delikatnie wymieszać z kiełkami i posypać serem parmezan.



Polecam wino: 

Vollmer Spätburgunder Spätlese Barrique
Weingut Heinrich Vollmer 
Palatynat, Austria

czwartek, 26 grudnia 2013

Pikantna pierś z kaczki - danie na sylwestra

Ciekawym daniem na sylwestrowy wieczór będzie Pikantna pierś kaczki podana z karmelizowanymi gruszkami i lampką krągłego Pinot Noir od Huby Szeremleya o aromatach dojrzałych czerwonych owoców, wulkanicznej mineralności i ciepłym, korzennym charakterze, wynikającym z nut cynamonu, goździków, pieprzu. Z pewnością przypadnie Wam do gustu.
 

Pikantna pierś z kaczki
w wędzonej czerwonej papryce podana z karmelizowanymi gruszkami ze śliwowicą

Składniki dla 4-6 osób:
  • 4 oczyszczone piersi z kaczki (peklowanej)
  • 100g cukru
  • 0,5 kostki masła
  • 4 duże, obrane, pokrojone w cząstki i skropione sokiem z cytryny gruszki
  • 100 ml śliwowicy
  • 3 łyżki miodu pszczelego
  • sok z cytryny, kardamon, grubo mielony czarny pieprz do smaku
  • 80g ulubionych kiełków
  • szklanka wina Tokaj
marynata:
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 rozgniecione ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka grubo mielonego czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka wędzonej, czerwonej papryki
  • Kilka gałązek świeżego rozmarynu oraz majeranku
Peklowane piersi z kaczki natrzeć dokładnie wszystkimi połączonymi składnikami marynaty i odstawić do lodówki na około 4-6 godzin. Cukier skarmelizować. Dodać masło oraz gruszki i krótko smażyć, tak aby owoce pozostały w całości. Następnie skropić winem, a gdy trochę odparuje dodać miód oraz przyprawy. Zamarynowane mięso obsmażyć na patelni (zaczynając od skóry), a następnie ułożyć na blasze i piec 15-20 minut w temperaturze 180ºC.  Piersi przełożyć na deskę, odczekać chwilę i pokroić w plastry. Tak przygotowane piersi z kaczki ułożyć na gruszkach. Przed podaniem mięso należy skropić sosem powstałym podczas duszenia owoców i udekorować kiełkami słonecznika.



Przepis pochodzi z Warsztatów Akademii Smaku Siemens.
Odważnym smakoszom polecam połączenie tej potrawy z Tokajem Szamorodni Édes lub Tokaji Sarga Borhaz Aszu 4 Puttonyos.

Polecam wino:  
Badacsonyi Pinot Noir
Huba Szeremley
Badacsony, Węgry 

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Kaczka z jabłkami i czerwoną kapustą

Nasza propozycja na danie główne świątecznego obiadu to pieczona kaczka wraz z duszoną w winie czerwoną kapustą i jabłkami. Kaczka uchodzi za mięso trudne w przygotowaniu – szukaliśmy więc na nią prostego sposobu. Z pomocą przyszedł nam szef kuchni restauracji Dworu Sieraków Janusz Fic, sugerując 24-godzinną kąpiel solankową! Po takim spa kaczkę jedynie pieczemy, podlewając kaczym tłuszczem i oczekujemy soczystego, kruchego mięsa na talerzu. Na specjalny komentarz zasługuje dobrane do kaczki wino od Alejandro Fernandeza, crianza z winnic Condado de Haza – wino wielkie, ciemne, bogate – prawdziwy przebój świątecznego stołu! 




Kaczka z soli
podana z jabłkami i czerwoną kapustą duszoną w winie z wędzonymi śliwkami

  • kaczka o wadze minimum 2–3 kg
  • jabłka
zalewa solna:
  • 2 litry wody i 140 g soli
  • masło do smarowania brytfanny
  • 3–4 dowolne jabłka oraz 2 winne
kapusta:
  • 2 łyżki sklarowanego masła
  • średnia główka czerwonej kapusty
  • 2 średnie cebulę 
  • 5 goździków
    5 wędzonych śliwek 
  • 2 łyżki miodu
    200 ml czerwonego, wytrawnego wina
    60 ml octu winnego 
  • olej do smażenia
    2 łyżki konfitury z czarnej porzeczki

Kaczkę zalewamy solanką i odstawiamy do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie wyjmujemy kaczkę, odsączamy i osuszamy ręcznikiem. Pieczemy
2–3 godziny pod przykryciem w brytfannie wysmarowanej masłem, w temperaturze 170ºC. Co pół godziny podlewamy mięso wytopionym tłuszczem. Pod koniec pieczenia zdejmujemy przykrywkę, aby przyrumienić wierzch kaczki. Po zakończeniu pieczenia pozostawiamy brytfannę w wyłączonym piekarniku na ok. 30 minut.
Kiedy kaczka się piecze, kroimy cebulę w piórka i szklimy przez 7–8 minut na oleju. Dodajemy umyte, obrane i pokrojone w cząstki winne jabłka. Po 5 minutach dodajemy poszatkowaną kapustę, pozostałe wino, ocet, goździki, miód, śliwki i mieszamy wszystko dokładnie. Dusimy pod przykryciem ok. 1 godziny. Przed podaniem możemy dodać konfitury porzeczkowej, która poprawi koloryt i nada połysk kapuście.
Następnie kroimy 4 jabłka na ćwiartki, usuwając gniazda nasienne, a potem podsmażamy je na złoty kolor na sklarowanym maśle. Gdy jabłka zaczynają się rumienić, posypujemy je otartym majerankiem i podlewamy 50 ml wina. Odparowujemy wino i odstawiamy jabłka w ciepłe miejsce. 



Do kaczki sommelierzy tradycyjnie  polecają wina z odmiany pinot noir – a przynajmniej tak się utarło. W południowej Francji do confit de canard podaje się merlota, tannata lub cabernety. A ja polecam tempranillo. I to nie tylko ze względu na, ale przede wszystkim z uwagi na dodatek w postaci czerwonej kapusty przyrządzonej na sposób francuski – na półsłodko z winem, przyprawami korzennymi oraz wędzonymi śliwkami. To właśnie te aromaty znajdziemy w dobrym, leżakowanym w beczce tempranillo. To, że chcąc polecić dobre wino z Hiszpanii, sięgnąłem po butelkę, która wyszła spod ręki Alejandro Fernandeza, nie wymaga chyba dodatkowego komentarza.
 
Polecam wino:  
Condado de Haza Crianza,
Grupo Pesquera
DO Ribera del Duero, Hiszpania

niedziela, 22 grudnia 2013

Krem grzybowy bardzo elegancki

Ciepła przystawka, czyli krem grzybowy w zupełnie nowej odsłonie dzięki dodatkowi porto. To gęste, bogate w śliwkowe aromaty wino doskonale sprawdzi się także w kieliszku. Grzybową zaś słodycz porto uszlachetni, a konsumentów zobowiąże do większego niż zwykle nad zupą namysłu. 


Elegancki krem grzybowy
z porto

  • 2 szalotki lub średnia cebula
  • 400 g mrożonych leśnych grzybów
  • garść suszonych prawdziwków
  • 100 ml czerwonego porto
  • 1 litr mocnego wywaru warzywnego (lub mięsnego - najlepszy byłby z wołowiny)
  • 250 ml śmietanki 18% lub 30%
  • sok z cytryny
  • natka pietruszki i śmietanka do dekoracji
  • pieprz i sól
  • sklarowane masło do smażenia

Suszone grzyby namoczyć przez minimum godzinę, następnie ugotować w tej samej wodzie. Na sklarowanym maśle podsmażyć posiekaną szalotkę oraz pokrojone, rozmrożone grzyby. Gdy wszystkie grzyby się usmażą, dodać je (wraz z wywarem) do wywaru warzywno-
-mięsnego. Potem dodać porto i gotować na wolnym ogniu pół godziny, aż grzyby będą zupełnie miękkie. Następnie zmiksować i dodać śmietankę. Podawać udekorowane natką pietruszki, ze zrumienionymi na maśle grzankami i kleksami z Porto Kopke Special Reserve.



Polecam wino:  
Porto Kopke Special Reserve
Kopke, DOC Porto

piątek, 20 grudnia 2013

Sernik świąteczny, piernikowo-czekoladowy

Za oknem nie tylko pierwsza gwiazdka, ale cały gwiezdny rój, a na wigilijny deser - niespodzianka. Bo jak inaczej nazwać to ciasto, które jest i sernikiem, i piernikiem, i czekoladowym kremem jednocześnie? A gdy w kieliszku pojawi się Porto Kopke Special Reserve, kto wie, może w tak pięknych okolicznościach przyjdzie nam ochota, by zanucić kolędę? Choćby tylko pierwszą zwrotkę, tradycyjnie.


Sernik
piernikowo-czekoladowy

spód:
  • 20 dkg herbatników
  • 8–10 dkg masła
masa serowa:
  • 50 dkg sera białego półtłustego lub tłustego
  • 50 dkg serka mascarpone
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 jajka 
  • 1,2 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki śmietany kremówki
  • 2 łyżki przyprawy piernikowej
  • 2 łyżki cynamonu 
  • 3 łyżki kakao
  • 0,5 słoiczka powideł śliwkowych
polewa:
  • 0,25 szklanki śmietany kremówki
  • 2 łyżki powideł śliwkowych
  • 2 łyżki cukru 
  • tabliczka gorzkiej czekolady
dekoracja z masy marcepanowej:
  • 10 dkg płatków migdałowych
  • 10 dkg cukru pudru 
  • 1–2 łyżki wody
  • kilka kropel olejku migdałowego
  • barwniki spożywcze lub kolorowe przyprawy

Piekarnik nagrzać do temperatury 180°C. Herbatniki pokruszyć. W rondelku rozpuścić masło i połączyć z herbatnikami.
Tak przygotowaną masą wyłożyć dno tortownicy. Odstawić. Ser zmielić podwójnie lub rozmiksować blenderem na gładką masę. Dodać mascarpone, mąkę i cukier, miksować tak długo, aż składniki się połączą. Dodawać po jednym jajku. Śmietankę połączyć z kakao i przyprawami, dodać do masy serowej i miksować do momentu powstania jednolitej masy. Na końcu dodać powidła śliwkowe i wymieszać. Powstałą masę wyłożyć na spód z herbatników. Na dno piekarnika postawić naczynie z zagotowaną wodą. Sernik wstawić do piekarnika i piec 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120°C i piec jeszcze 105 minut. Stopniowo studzić sernik, początkowo uchylając tylko drzwiczki piekarnika, następnie wykładając ciasto na blat.
W międzyczasie przygotować polewę. Do rondelka włożyć powidła i cukier, po chwili dodać śmietankę, zagotować.
Zdjąć z ognia i dodać kostki czekolady. Mieszać do momentu powstania jednolitej masy. Smarować jeszcze lekko ciepły sernik.
Przygotować masę marcepanową do dekoracji. Płatki migdałów zmielić lub rozdrobnić w blenderze, aż grudki będą prawie niewidoczne, następnie połączyć wszystkie składniki masy i zagniatać ją, aż stanie się plastyczna. Masę podzielić na kilka kulek, każdą połączyć z innym barwnikiem lub przyprawą (np. słodką papryką, curry, kakao), w razie potrzeby dodać kilka kropel wody, aby masa stała się bardziej plastyczna. Z marcepanowych mas tworzyć kolorową dekorację ciasta.
Po całkowitym wystudzeniu schować ciasto do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Sernik podawać schłodzony.

Porto którym uszlachetnił zupę grzybową Wojciech Giebuta i którego dodał do duszonej czerwonej kapusty, cudownie uzupełni smak mojego sernika jaki i innych świątecznych ciast. Szczególnie tych z czekoladą, korzennymi przyprawami i bakaliami. Proponowane Porto w klasie reserva tylko wzmocni przyjemność wspólnego biesiadowania.
Smacznego.



Polecam wino:  
Porto Kopke Special Reserve
Kopke, DOC Porto











 

czwartek, 19 grudnia 2013

Pasztet rybny z orzechami pistacjowymi

Ryba na zimno czyli błyskotliwy miks sandacza i pistacji - podajemy go z chablis, winem o muślinowej strukturze, które świetnie współgra z puszystą konsystencją pasztetu.
Chablis czyli klasyka białej klasyki – naturalnie z winogron chardonnay. To jedno z tych win, które należy otworzyć podczas uroczystej wigilijnej kolacji. Miękkie, delikatne, a jednocześnie z dość wyraźnie zarysowaną kwasowością. Będzie go można połączyć z wieloma potrawami rybnymi (byleby bez ciężkiej panierki). Nam doskonale smakował z pasztetem z sandacza. Szlachetność zobowiązuje – a tu i wino, i potrawa prezentują najwyższy poziom.

 

Pasztet rybny
z orzechami pistacjowymi
(ok. 12 porcji)

  • 50 dag sandacza bez skóry i ości
  • 15 dag łuskanych orzeszków pistacjowych
  • 40 dag płatów wędzonego łososia
  • (możliwie najmniej słonego)
  • 3 białka
  • szklanka kwaśnej i gęstej śmietany
  • sok z cytryny
  • pieprz, pieprz cayenne
  • ew. sól i ew. koperek
  • masło do smarowania formy
Uwaga: jeśli używamy solonych orzeszków, nie dodawajmy do masy rybnej soli, a orzeszki opłuczmy przed pokrojeniem. Słone orzeszki oddadzą sól potrawie w trakcie gotowania – również wędzony łosoś jest dość słony!

Opłukaną, osuszoną rybę bardzo drobno siekamy lub mielimy. Dodajemy sok z cytryny. Następnie mieszamy z białkami i przyprawami. Miskę z masą rybną wstawiamy do większego naczynia wypełnionego lodem i miksujemy stopniowo, dodając śmietanę. Powinniśmy uzyskać gładką, puszystą masę. Dodajemy posiekany koperek. Kroimy orzeszki. Mieszamy orzeszki z masą rybną.
Formę do pasztetów (ok. 26 cm) smarujemy masłem i wykładamy „na jodełkę” plastrami łososia tak, by wystawały poza formę. Wlewamy masę rybną i przykrywamy jej wierzch końcówkami płatów łososia. Formę ustawiamy na blasze z wodą i gotujemy w kąpieli wodnej w piekarniku (najlepiej z włączonym termoobiegiem) nagrzanym do 200ºC ok. 50 minut. Studzimy w formie, odstawiamy do lodówki na kilka godzin przed podaniem. Kroimy w plastry – pasztet podajemy schłodzony.



Polecam wino: Chablis
Maison Champy

AOC Chablis, Francja 

środa, 18 grudnia 2013

Karp piernikowy - odsłona trzecia

Uwielbienie dla karpia w każdej postaci, nie jest w Polsce zjawiskiem powszechnym. Ba, jest to szalenie rzadki afekt, którym ja właśnie darzę karpia od dziecka. Rybami byłam faszerowana od urodzenia a w mojej rodzinie nie tylko przy okazji świąt nikogo ryba na stole nie dziwiła ani nie brzydziła… No i teraz mam fajnie, bo jak idą święta, to się cieszę nie tylko ze względu na prezenty, ale i na karpia w galarecie, karpia smażonego,  karpia duszonego, karpia na słodko, karpia na ostro ...
Jeden z rodzinnych patentów na karpia wigilijnego dobrego na ciepło jak i na zimno, zdradzam w ramach wigilijnej potrzeby dzielenia się tym, co najlepsze!
Pamiętajcie: danie należy przygotować przedpołudniem, żeby podać wieczorem!!!

Karp piernikowy mojej mamy
( 4 małe porcje)
  • 1 karp średniej wielkości (powyżej 1 kg ale poniżej 2 kg!)
  • 0,5 litra wywaru z warzyw ugotowanego z połówką opalonej nad ogniem cebuli oraz z  liściem laurowm, zielem angielskim, pieprzem w kulkach
  • 1/3 łyżeczki cynamonu lub kawałek laski cynamonowej
  • 5 goździków,
  • 1/2 szklanki rodzynek,
  • 1 szklankę piwa ciemnego (jakaś klasyczna wersja, wytrawna - nie słodka)
  • garść zrumienionych płatków migdałowych
  • 3/4 szklanki startego piernika (dobrze, by nie był zbyt słodki)
  • 1 łyżka masła
  • 3 plasterki cytryny 
 Karpia sprawić, pokroić w dość cienkie dzwonki czyli podłużne kawałki. Umyć, osuszyć, odstawić do lodówki. Przyrządzić  wywar z jarzyn z cebulą dużą, przekrojoną na pół i opaloną nad ogniem (delikatnie) oraz liściem laurowym, zielem angielskim i pieprzem w kulkach. Odcedzić  i do wywaru dodać: cynamon, 5 goździków, ½ szklanki rodzynek, szklankę piwa ciemnego. Dodać również garść zrumienionych płatków (lub kawałków) migdałów. Zagotować, zredukować o ok. ¼.
Dodać starty piernik (wygląda jak drobna bułka tarta) – piernik trzeba mieć wcześniej wysuszony, ale sądzę, że da się ten proces jakoś przyspieszyć – np. w piekarniku. Zagotować - piernika musi być tyle, by sos zrobił się zawiesisty, ale wciąż płynny! Dodać 1 łyżkę masła oraz plasterki cytryny. UWAGA!  Cytrynę należy wyjąć po kilku godzinach, bo sos będzie zbyt gorzki! Dosolić.
Do tak przyrządzonego sosu delikatnie wkładamy pokrojoną rybę i dusimy pod przykryciem ok. 15 – 20 minut – ryba musi się ugotować i być miękka ale nie rozpadać się. Uwaga! Sos lubi się przypalać – zatem pilnujcie w trakcie duszenia, zaglądajcie i lekko mieszajcie!


Odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce – niechaj się przegryza!!! Podawać rybę polaną sosem, dekorować cytryną i gałązką koperku. U mnie w domu ryba jest jadana solo, ale sprawdzi się z delikatnymi, gotowanymi warzywnymi a jak ktoś lubi – to z chałką.  Zamiast piwa można użyć 1 szklanki czerwonego wina, a wtedy sos jest bardziej wytrawny a mniej słodki.


Pierwszym winem, które przychodzi na myśl przy tej potrawie jest alzacki gewurztraminer. Wino o mocnym korzenno-miodowym bukiecie  i stosunkowo wysokim cukrem resztkowym  będzie pasowało do karpia w niezwykle aromatycznym i lekko słodkawym sosie. To niezastąpiony będzie Gewurztraminer Steinert Crand Cru z Domaine Riefle.
Jeżeli ktoś jednak nie jest miłośnikiem słodkawych win, to proponujemy podać do tego dania także francuskie wino – ale z Burgundii – z apelacji Pouilly-Fuisse z winnic Maconnais. Jest to wino z odmiany chardonnay leżakowane we francuskim dębie. To solidne wino powinno nam zrównoważyć słodycz i aromaty sosu. Dodatkowy atutem drugiego wina jest to, że doskonale sprawdzi się na wigilijnym stole – podane do karpia w innej postaci, pierogów z kapustą czy nawet fasoli i grochu. Do śledzia go tylko nie podawajmy – bo trochę szkoda…

Polecam wino:  
Pouilly-Fuisse 2011
 Maison Champy 





 

Shot na świąteczne after party

W cieniu wigilii, której zapachy nie wywietrzeje jeszcze z kuchni, a smaki z pamięci, trzeba będzie zdobyć się na nie lada kulinarną ekwilibrystykę, by przygotowując obiad świąteczny, nie uciec zbyt daleko od tradycji, racząc gości sałatką grecką oraz spaghetti, i nie dobić kolejnym wcieleniem karpia w galarecie czy odgrzewaną kapustą z grzybami. Biorąc powyższe pod uwagę, zespół autorów bloga „Wino i kuchnia” z namysłem przygotował czterodaniowy obiad, w którym i rybka pływa, i grzybek pachnie, i kapusta się dusi, ale w wersjach nieoczywistych oraz w doborowym towarzystwie win. (Przepisy będziemy publikować na bieżąco)

Na pierwszy ogień proponujemy chłodny jak lód aperitif, czyli niezastąpioną w tej sytuacji Cavę Gran Cuvée Brut od Mont Marçala. Będzie ona doskonałym wstępem do zimnych przystawek. Te ostatnie przygotowaliśmy dwie, ale można dokonać pewnego skrótu w menu, podając tylko jedną, najlepiej dobraną do profilu osobowościowego naszych gości. Jeśli większość z nich w wigilijnych kuluarach narzeka na dyktat rybiej tradycji, podajmy wersję short, czyli shot z cytrusowego śledzia w gorczycy. Jest to przekąska niemal „na raz”, a śledź zyskuje na delikatności w grejpfrutowych aromatach i słodkościach podkreślonych przez wino sauvignon blanc. 


Shot
z cytrusowego śledzia w gorczycy
(dla 4 osób)

  • 4 matiasy
  • pół dużego, czerwonego grejpfruta
  • 1 limonka
  • łyżka nasion gorczycy
  • olej lub oliwa z oliwek
Jeśli płaty śledziowe są zbyt słone, moczymy je w przegotowanej wodzie aż do uzyskania pożądanego smaku. Grejpfrut obieramy ze skóry oraz białej błonki wewnątrz, dzielimy na cząstki. Limonkę parzymy, szorujemy, kroimy na cienkie plastry.
Śledzie kroimy na niewielkie kawałki, cząstki grejpfruta obsypujemy gorczycą. W słoju lub innym naczyniu układamy dość ciasno warstwy śledzia i grejpfruta oraz plasterki limonki. Zalewamy całość olejem lub oliwą z oliwek. Odstawiamy na noc do lodówki. Podajemy lekko odsączone z oleju, przekładając kawałki śledzia kawałkami grejpfruta. Ozdabiamy świeżymi plastrami limonki.

 
Proponowane przez nas sauvignon blanc w najczystszej, nowoświatowej postaci. Wyraźna kwasowość, niezwykle intensywny cytrusowo-agrestowy bukiet z tak charakterystyczną dla tej odmiany nutą liści czarnej porzeczki każe mi za każdym razem sięgać po dania z dodatkiem owoców tropikalnych. Najchętniej grejpfrutów, które choć rzadziej wykorzystywane w kuchni – warte są przypomnienia ze względu na ciekawy słodko-gorzki smak i piękne, różnorodne kolory. Tym razem proponujemy wino do… śledzia – w cytrusach właśnie. 

Polecam wino: 
Vicar’s Choice Sauvignon Blanc
Saint Clair Estate Wines

Marlborough, Nowa Zelandia

wtorek, 17 grudnia 2013

Karp z grzybami w śmietanie - odsłona druga


Ciekawym i efektownym sposobem na karpia jest upieczenie go w żaroodpornym naczyniu, w towarzystwie  grzybów. Po raz pierwszy podałam tak karpia na zeszłorocznej wigilii - smakuje wspaniale, i co ważne w świątecznym rozgardiaszu, jest szybki w przygotowaniu. A grzybowy aromat przyprawia o prawdziwie wigilijny zawrót głowy.



Karp z grzybami w śmietanie
  • średniej wielkości sprawiony karp
  • ok 30 dkg grzybów (mrożonych prawdziwków, kurek, ewentualnie pieczarek)
  • 1 cebula
  • ząbek czosnku
  • 1 cytryna
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki masła
  • 2 szklanki śmietany 30%
  • sól, pieprz
  • mąka
  • drobno posiekana natka pietruszki

Rybę kroimy na dzwonki, myjemy, skrapiamy sokiem z cytryny. Cebulę kroimy w kostkę podsmażamy na 2 łyżkach oliwy dodajemy siekany czosnek. Gdy cebula lekko się zeszkli dodajemy grzyby pokrojone w dość grube plastry do momentu odparowania wody. Dodajemy masło i smażymy jeszcze około 3 minuty.
Rybę oczyszczamy z soku z cytryny, solimy, pieprzymy i delikatnie obtaczamy w mące. Smażymy na pozostałej oliwie po 3 minuty z każdej strony.
W naczyniu żaroodpornym układam dzwonki karpia, na wierzch i boki układam grzyby z cebulą i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200ºC, 25 minut przed kolacją. Po 15 minutach pieczenia, do naczynia wlewamy śmietanę, zapiekamy dalej.
Przed podaniem posypujemy natką pietruszki.



Do tak aromatycznej potrawy idealnym kompanem będzie Grüner Veltliner z Dolnej Austria, schłodzony do 8-10°C. Delikatne i gładkie, złotożółte wino o aromacie dojrzałych bananów, emanuje fantastyczną świeżością m.in. dzięki dobrej kwasowości podbitej nutą świeżych ziół. Na finiszu długie, błyskotliwe. 


Polecam wino:  
Grüner Veltliner SAND1 DAC
Weingut Zöhrer
DAC Kremstal, Austria

piątek, 13 grudnia 2013

Karp na wigilijną kolację - odsłona pierwsza

Rozpoczynamy tydzień przepisów świątecznych - w roli głównej karp!
Wielu z nas nie wyobraża sobie kolacji wigilijnej bez karpia, choć zanim zdobył on wielką popularność, na polskich stołach gościło wiele innych wspaniałych gatunków ryb.
Prezentujemy przepis na pieczonego karpia po rumuńsku z okolic Opriszoru, który zdobyliśmy podczas podróży do Rumunii. Fanką karpia nie jestem, jednak w tym wydaniu bardzo przypadł mi do gustu.


Crap la cuptor
czyli pieczony karp po rumuńsku

  • 1 sprawiony karp
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 duża cebula
  • 1 marchewka
  • pół pęczka natki pietruszki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1-2 pomidory
  • pół łyżeczki kurkumy
  • pół łyżeczki mieszanki suszonych warzyw
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 cytryny
  • sól, pieprz
  • 150 ml wody

Pokroić ziemniaki na niezbyt grube plastry, marchewkę i cebulę na cienkie. Włożyć warzywa do dużego naczynia do zapiekania, posypać solą i pieprzem.
Pietruszkę posiekać, wymieszać z czosnkiem, kurkumą, warzywami i odrobiną soli. Powoli dodawać oliwę, a następnie wymieszać wszystko, by powstała jednolita masa, na samym końcu dodać ok. 150 ml wody.
Sosem pietruszkowym polać warzywa, dobrze wymieszać i przykryć rondelek folią aluminiową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC na 25–30 minut.
W  tym czasie umyć rybę. Naciąć z jednej strony w 3–4 miejscach, trzymając nóż po przekątnej. Posypać solą z obu stron, również wewnątrz, i skropić sokiem z cytryny. Pozostawić w temperaturze pokojowej, aż warzywa będą gotowe.
Na warzywach ułożyć karpia, przykryć go plastrami pomidora bez skórki, posypać pieprzem. Jeśli sos na warzywach zbytnio odparował, dodać ok. 50 ml wody i wstawić do piekarnika na 20 minut.
Na ostatnie 5 minut pieczenia można odkryć naczynie, by ryby nieco się przypiekły.
Wyjąć z piekarnika, posypać posiekaną zieleniną i przystroić w nacięciach plasterkami cytryny. Podawać bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika z kieliszkiem białego wina, nie zapominając o kawałku świeżego chleba, który będzie świetnym towarzyszem dla pysznego sosu.


Polecam wino:  

Riesling Selection
Huba Szeremley, Badacsony
Węgry

środa, 11 grudnia 2013

Tort na 30-te urodziny

Kiedy planuję ciasta i tort na urodziny, wybieram przynajmniej jeden, zupełnie nowy przepis. A sprawa nie jest prosta, bo do obdzielenia słodkościami mam przynajmniej 30 osób! Ponieważ trudno mi się zdecydować na jeden rodzaj, kończy się na kilku propozycjach.
Tym razem zapach czekolady i orzechów rozchodził się po domu od wczorajszego wieczora. Wspaniale było się obudzić i cieszyć się ich aromatem. A gdy dojechałam do pracy rozszedł się po całym biurze. Wspaniały początek dnia :-)

Przywitałam zatem moich kolegów i koleżanki delikatnym tortem genueńskim przykrytym puszystym musem czekoladowym oraz snikersem przygotowanym dla lubiących bardzo słodkie wypieki z nieprzyzwoitą ilością cukru na centymetr kwadratowy.  


Jako że przepis na snikers znajdziecie tu, chcę podzielić się z Wami przepisem na tort genueński, który wyszedł wyśmienicie. Jest wyrazisty i puszysty i przepięknie pachnie czekoladą. Pasuje za równo do filiżanki mocnej kawy, jak i do lampki Porto Kopke Fine Tawny - niezwykłego wina o orzechowym aromacie i gładkiej, wręcz aksamitnej strukturze.



Tort Genueński

Biszkopt czekoladowy
  • 6 dkg masła
  • 4 jajka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki mąki
  • 6 dkg kakao 

Mus czekoladowy
  • 0,75 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 3 żółtka
  • łyżka kakao
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 10 dkg masła
  • 1,5 tabliczki gorzkiej czekolady
  • łyżka likieru kawowego 

Składniki podaję na okrągłą blachę o średnicy 24 cm (na dużą kwadratowa powinno podwoić się składniki, inaczej nie będzie zbyt wysokie). Formę wyłożyć papierem do pieczenia. W rondelku roztopić masło i przestudzić. Białka ubić na sztywną pianę, powoli dodać cukier i ubijać, aż białka będą szkliste (wtedy nie opadną przy dodawaniu pozostałych składników). Do ubitych białek dodać żółtka, mąkę i kakao, delikatnie wymieszać. Mieszając powoli wlewać masło. 
Piec 25 minut w temperaturze 170°C. Biszkopt wystudzić, przełożyć do formy wyłożonej papierem. 

Mus czekoladowy
Do garnka lub metalowej miski oddzielić 6 żółtek, dodać 1/3 cukru, kakao i śmietanę. Miskę umieścić nad garnkiem z gotującą się wodą. Połączyć składniki i mieszać do momentu, aż masa znacznie zgęstnieje. Odstawić na bok, dodać masło i czekoladę oraz likier. Mieszać do połączenia składników. 3 białka ubić na sztywną pianę i powoli dodać pozostały cukier i ubijać, aż będą szkliste. Połączyć z masą i wyłożyć ją na biszkopt. Chłodzić co najmniej 4 godziny (najlepiej całą noc). Dekorować płatkami czekolady.
Smacznego!



Polecam wino:
 
Kopke Fine Tawny Porto
DOC Porto, Kopke
Portugalia

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...