Jeśli chcesz wydrukować ten post kliknij ikonę poniżej

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

wtorek, 25 listopada 2014

Nalewki na zakończenie roku

Zainspirowana smakiem wódek Dworu Sieraków, których recepturę zatwierdzałam wraz z szacownym gronem znawców, a które, jak się okazuje, zdobywają coraz szerszą popularność nie tylko w naszym kraju, ale i za granicą, postanowiłam odgrzebać historię domowych trunków i spróbować sił w tworzeniu nalewek. Po części dla zdrowotności, a po części dla odkrycia na nowo zapomnianych smaków.

Kierując się smakiem pieprzówki i wódki z czarnego bzu  przygotowałam niewielkie ilości nalewek w zeszłym roku. Były równie ciekawe jak wspomniane wódki. Doszłam jednak do wniosku, że teraz należy spróbować czegoś nowego. 
A więc w tym roku nastawiłam wiśniówkę, malinówkę, pigwówkę...
Mniam.

Mam nadzieje, że zachęcę Was do próbowania sił w tworzeniu domowych specjałów. Aby Wam to ułatwić, polecam książkę, jaką niedawno dostałam.
Nalewki domowe Małgorzaty Caprari, której recenzję znajdziecie tutaj. Mimo niedociągnięć i błędów w przepisach, to kopalnia receptur, a uwagi autorki pomogą zdecydować, którą z nich wypróbować.
Ja znacznie okroiłam ilości składników w podawanych przepisach, trochę ze strachu że coś się nie uda, a trochę z braku miejsca na przechowywanie znacznych ilości trunków.
Jednego jestem pewna: przepisy są sprawdzone. Pierwsze aromatyczne efekty już czekają na specjalne okazje, abym mogła poczęstować gości wyrobami mojej manufaktury.

Poniżej wybrane przeze mnie z książki receptury ze zmniejszonymi proporcjonalnie ilościami składników.
Ważne jest, aby przygotowane przez Was nalewki zostały szczelnie zamknięte, w przeciwnym razie i aromaty, i alkohol wyparują. I będzie klops!


Jako że na malinówkę, pigwówkę, aroniówkę czy wiśniówkę już w tym roku za późno, podaję przepisy na nalewki, które można wykonać i kosztować jeszcze przed końcem tego roku.

Sylwestrówka
  • 0,5 l wytrawnego czerwonego wina
  • 0,25 l brązowego rumu
  • 0,1 l spirytusu rektyfikowanego (95%)
  • 1 torebka cukru wanilinowego
  • dobrze sparzona skórka z połówki pomarańczy lub cytryny
Cukier i pociętą w kostkę skórkę z cytrusa włożyć do dużego słoja lub gąsiorka, dodać wino i rum. Delikatnie wymieszać. Odstawić w ciemne, chłodne miejsce na 2 tygodnie, a następnie przefiltrować przez kilkukrotnie złożoną gazę lub filtr do kawy.

Herbacianka gazdówka
  • 0,25 l czystej wódki
  • 2 suszone śliwki bez pestek
  • 510 rodzynek
  • 1 łyżeczka czarnej liściastej herbaty
  • 2 łyżeczki cukru
Śliwki grubo pokroić, włożyć do czystego słoja lub butelki, dodać cukier, rodzynki i herbatę. Zalać alkoholem, szczelnie zamknąć i odstawić na 10 dni w ciemnie, chłodne miejsce. Codziennie kilkukrotnie potrząsać butelką. Następnie przefiltrować.
Napój powinien odstać jeszcze dwa tygodnie, choć zdaniem niecierpliwych od razu nadaje się do picia.

Grejpfrutówka szczecińska
  • skórka i sok z jednego grejpfruta
  • skórka z jednej pomarańczy
  • 20 dag cukru
  • kawałek laski wanilii lub cukier wanilinowy
  • 0,5 l czystej wódki
  • 0,5 l spirytusu rektyfikowanego
  • 1,5 l niegazowanej wody mineralnej
Cytrusy dokładnie umyć i sparzyć wrzątkiem. Skórkę skroić z samego wierzchu owoców, bez białej warstwy i przełożyć do dużego wyparzonego słoja. Dodać sok wyciśnięty z grejpfruta, drobno posiekaną laskę wanilii. Cukier rozpuścić w letniej wodzie, wystudzić. Przelać do słoja i dodać alkohol. Szczelnie zamknąć i odstawić w ciepłe miejsce na tydzień. Następnie przefiltrować i odstawić jeszcze na tydzień.

Jeśli o użyciu spirytusu pomyślicie z przerażeniem, możecie spróbować nalewek na wódce. Jest znacznie delikatniejsza. 

Pierwszą swoją wiśniówkę zrobiłam na wódce. Co dwa tygodnie sprawdzałam jej smak, aromat i ostrość wyczuwalnego alkoholu. Na początku jego woń była nie do zniesienia, jednak z czasem zupełnie się zmieniła, a po roku stała się prawie niewyczuwalna.
To doświadczenie sprawiło, że więcej nie bałam się już użycia spirytusu.  



Pomysł na prezent
Nalewki to dla mnie podobnie jak domowe przetwory i wypieki wspaniały pomysł na prezent.
Jeśli jednak zabraknie Wam czasu aby przygotować je przed Świętami, polecam skosztowania serii wódek Dwór Sieraków. Myślę że ze względu na swą delikatność i owocową nutę przypadnie Wam do gustu wódka biała i bzówka, choć nie mają sobie nic do zarzucenia pieprzówka i wódka z beczki.
Każda jest inna, każda wyjątkowa.
A ja mam do nich szczególny sentyment nie tylko przez wyjątkowy smak, ale i fakt że projektowałam ich etykiety i brałam udział w tworzeniu marki.

środa, 5 listopada 2014

Szarlotka z suszonymi figami


Uwielbiam szarlotki. Te domowe, tradycyjne, pachnące jabłkami i cynamonem. Z owocami pod bezową kołderką albo pod kruchym ciastem. Lubię też wersje bardziej urozmaicone: z jabłkami połączonymi z dynią, szarlotki z winem albo w jeszcze innej, nowej odsłonie.

Za oknem szaro, buro, więc bez tego jakże jesiennego ciasta obyć się nie może. Ostatnio, przygotowując jabłka do szarlotki, wpadłam na pomysł, aby dodać do nich pokrojone w grubą kostkę suszone figi i garść orzechów włoskich. Efekt okazał się wyjątkowo pyszny. Nie mogłam nie podzielić się z wami moją nową wariacją na temat szarlotki.


Szarlotka z suszonymi figami

  • 2,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru
  • 200 g masła
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 100 g  suszonych fig
  • 1,5 kg jabłek (najlepiej Szarej Renety)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 torebka budyniu waniliowego (opcjonalnie)
  • 5 łyżek cukru
Mąkę przesiać, połączyć z proszkiem do pieczenia. Dodać masło, połowę cukru, jajka i szczyptę soli. Wyrobić ciasto, włożyć na 30 min. do lodówki.
Jabłka obrać, usunąć gniazda z pestkami, pociąć na drobniejsze kawałki. Na patelni z grubym dnem prażyć jabłka ok. 5 minut, dodając w międzyczasie cukier i pokrojone w kostkę suszone figi. Uprażone jabłka posypać cynamonem i jeśli puściły dużo soku, wymieszać z budyniem.
Na dnie oraz brzegach tortownicy (o średnicy 26 cm) wyłożyć 2/3 ciasta. Spód nakłuwać widelcem, nałożyć masę jabłkową. Pozostałe ciasto podzielić na 5 części, zrolować na wałeczki i ułożyć pod skosem na jabłkach.
Piec 45 min. w temp. 200º C. Najlepiej podawać jeszcze ciepłą.

 

Proponuję wino w typie sauternes Château Le Pin Sacrist. Eleganckie i świeże. O wspaniałym aromacie dojrzałych owoców cytrusowych. Na podniebieniu bogate, bardzo owocowe o bardzo długim posmaku. 

Polecam wino:
Château Le Pin Sacriste
Lucien Lurton & Fils
Bordeaux, Francja

 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...