Jeśli chcesz wydrukować ten post kliknij ikonę poniżej

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

poniedziałek, 25 maja 2015

Francuska zupa cebulowa

W pewne wiosenne południe zapragnęłam oddać się błogiemu, powolnemu rozkoszowaniu zupą. Tak właśnie, moje myśli i smaki powędrowały ku filiżance gorącego, aromatycznego, gęstego, płynnego dania. Tak.... rozgrzać się i nasycić.

Wybór padł na francuską zupę cebulową, gotowaną na domowym bulionie, z dodatkiem białego wina, a później zapiekaną z grzanką i serem.

Pożywna, a zarazem smaczna zupa to bardzo dobry wybór nie tylko w okresie zimowym. Syci nasze żołądki, nawadnia, a równocześnie nie tuczy. Dodatkowo gotowana na bazie mięsa, warzyw zawiera mnóstwo wartości odżywczych. Tak więc samo zdrowie! Ja uwielbiam.


Francuska zupa cebulowa

  • 1 kg cebuli
  • 3 łyżki masła
  • 2 gałązki świeżego tymianku (lub 2 łyżeczki suszonego)
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 500 ml bulionu drobiowego
  • 1 bagietka
  • starty ser twardy do posypania


W dużym rondlu rozpuszczamy masło i kilkanaście minut, mieszając od czasu do czasu, smażymy pokrojoną w piórka cebulę, aż do uzyskania lekko brązowego koloru. Pamiętajmy, aby jej nie spalić, bo nabierze gorzkiego smaku. Dodajemy tymianek, podlewamy winem i gotujemy na małym ogniu, aż do zredukowania i odparowania. 
Do cebuli dolewamy bulion, gotujemy ok. 10-15 minut, aby smaki się połączyły, doprawiamy solą i pieprzem. W międzyczasie z pokrojonej bagietki robimy grzanki (w tosterze lub w piekarniku). Zupę wlewamy do kokilek, na wierzch dajemy grzankę, posypujemy serem i zapiekamy w piekarniku ok. 10 minut.
Można też potrawę podać w inny sposób. W piekarniku podpiekamy pokrojoną i posypaną serem bagietkę. Zupę wlewamy do miseczki dekorując grzanką z serem.

Co za smak! Delikatność cebuli podkręcona kieliszkiem aromatycznego alzackiego gewurztraminera, chrupiąca grzanka i ciągnący się roztopiony ser. Klasyczne francuskie połączenie. Lubię bardzo!




Polecam wino:

Domaine Rieflé, Alzacja, 100% szczep gewurztraminer
Aromatyczne wino o pięknej barwie i zróżnicowanych aromatach. Intensywnie owocowy, kwiatowy i korzenny.

piątek, 22 maja 2015

Pieczona dorada

Gdy za oknem pełno zieleni i dopisuje pogoda, ograniczam czas spędzony w kuchni do minimum. Przeznaczam go na pracę w ogrodzie lub na zabawy z dziećmi.
Mam co najmniej kilka sprawdzonych pomysłów na szybki i smaczny posiłek, którego przygotowanie trwa zaledwie kilkanaście minut.
Prócz świeżych, lekkich sałatek jest wśród nich grillowana wołowina, tarty i jagnięce kotleciki. Ostatnio jednak prym w kuchni wiodą ryby.
Dziś na obiad proponuję pieczoną doradę. Wspaniałą, delikatną rybę. Do podkreślenia jej wyjątkowego smaku trzeba naprawdę niewiele. Wystarczy odrobina soli, masła i gałązka tymianku. Można go podbić czosnkiem. Choć zarówno z jego dodatkiem, jak i bez, smakuje wyśmienicie.


Pieczona dorada

dla 2 osób
  • 2 wypatroszone dorady
  • 2 gałązki świeżego tymianku
  • 2 łyżki masła
  • ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz ziołowy

Ryby natrzeć solą i roztartym czosnkiem, odstawić na 20 min. Piekarnik rozgrzać do 220ºC. Do środka tuszek dorady włożyć po łyżce masła i gałązce tymianku. Doprawić świeżo mielonym pieprzem. Piec około 20 minut. 
Podawać z sałatką z winegretem, pomidorkami koktajlowymi i świeżą bagietką.
Smacznego!




Do pieczonej dorady polecam sycylijskie wino D’istinto Ljetas od Cantine Calatrasi. Niezwykle świeże i kuszące wytrawne białe wino o złotym kolorze z zielonkawymi refleksami i bukiecie pełnym polnych kwiatów. Harmonijne.

Dla tych, którzy wolą wina delikatniejsze, bardziej ułożone a pełne aromatu proponuję również wino z Sycylii Terra di Ginestra Magnifico Viognier. Niektórzy określają to wino mianem nektaru ze względu na przepełniający go intensywny, kwiatowy aromat z nutą  brzoskwiń i owoców cytrusowych. To wino szczególnie dla tych, którzy są przygodę z winem dopiero rozpoczynają.

czwartek, 21 maja 2015

Sezon na szparagi

Tym, co niezmiennie zachęca mnie do spędzenia czasu w kuchni, to pojawienie się sezonowych warzyw i owoców. Cóż z tego, że dużo pracy, że napięty plan, że gonią terminy, skoro na bazarowych stoiskach pojawiły się szparagi? Wiem, że ich czas jest ściśle określony i że muszę się spieszyć. Znikną tak nagle, jak się pojawiły. I choć żal za szparagami, zagłuszą truskawki, czereśnie, pomidory, maliny, nie darowałabym sobie, gdybym tak po prostu je przegapiła.
Mój ulubiony przepis na szparagi jest prościutki. Wystarczy je chwilę pogotować, tak by były miękkie ale jędrne, a przed podaniem polać wyśmienitym sosem pomarańczowym, w którym cytrusowa nuta przełamuje się z maślanym posmakiem. To idealne danie na przystawkę lub na lekką kolację.


Szparagi w sosie pomarańczowym

  • pęczek szparagów (zielonych lub białych, ja zdecydowałam się na zielone)
  • 175 g masła
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka zimnej wody
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • skórka i sok z jednej pomarańczy
  • sól i pieprz cayenne
  • paseczki skórki pomarańczowej do przybrania


W rondelku rozpuścić masło, ale nie doprowadzać do wrzenia, zebrać z wierzchu pianę. W garnku zagotować wodę, położyć na nim miskę żaroodporną i roztrzepać w niej żółtka z wodą, sokiem z cytryny i łyżką soku z pomarańczy. Trzymając garnek na wolnym ogniu, ubijać sos, aż zgęstnieje. Stopniowo dodawać roztopione masło, sok z pomarańczy i pomarańczową skórkę, sól i pieprz. Sos utrzymać gorący i mieszać od czasu do czasu. 
W tym czasie obrać szparagi i odciąć twarde końcówki, opłukać. Do woka nalać wody na wysokość 5 cm, zagotować, wrzucić szparagi i gotować od 4-7 minut. Wyjąć, ostudzić, osuszyć i podawać polane sosem, przybrane paseczkami skórki pomarańczowej.  

Polecam wino:
wytrawny riesling z Palatynatu. 
Riesling Classic, Weingut Heinrich Vollmer, Palatynat, Niemcy

poniedziałek, 18 maja 2015

Tarta z botwinką i karmelizowanymi buraczkami

Maj pachnie bzem, magnolią, konwaliami, a w kuchni rabarbarem, botwinką i szparagami. Cały rok czekam na sezonowe warzywa i owoce. Maksymalnie wtedy korzystam z darów przyrody, aż do pełnego nasycenia się smakiem. 

Na majowym stole królują w różnych konfiguracjach głównie szparagi i botwinka, a liliowy bez otula zmysłowym zapachem. 

Wiosna to również czas pikników, spacerów, popołudniowego odpoczynku w ogrodzie, na tarasie, delikatnych przekąsek i młodego wina. Dzisiaj dzielę się kolejną inspiracją kulinarną, która idealnie nadaje się zarówno do spotkania w ogrodzie, jak i do koszyka piknikowego. Smaczna, kolorowa, pachnąca.

Zapraszam na majową tartę z botwinką i karmelizowanymi buraczkami.



Tarta z botwinką i karmelizowanymi buraczkami


Kruche ciasto:
  • Kubek mąki (to mniej więcej 200-250 g),
  • 2/3 kostki masła,
  • Szczypta soli,
  • Kilka łyżek zimnej wody


Nadzienie tarty:
  • Botwinka
  • 30 ml czerwonego wytrawnego wina
  • Łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 250 ml śmietany
  • 2 jajka
  • 1 ząbek czosnku
  • 150 g  startego parmezanu
  • Sól i świeżo mielony pieprz



Na stolnicy usypujemy górkę z mąki, robimy w niej dołeczek, do środka wrzucamy pokrojone masło (musi być mocno schłodzone), dodajemy wodę, szczyptę soli i wyrabiamy ciasto (nie ugniatamy intensywnie jak np. ciasto na pierogi, chodzi raczej o połączenie składników). W razie potrzeby dodajemy więcej mąki lub wody. Formujemy kulkę, wsadzamy do worka foliowego i odstawiamy do lodówki na około godzinę.

Następnie delikatnie rozwałkowujemy, wykładamy ciastem formę do tarty, spód nakłuwamy widelcem i pieczemy około 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. Podpieczone ciasto wyjmujemy i odstawiamy do ostygnięcia.

Buraczki odcinamy od natki botwinki. Na patelni podgrzewamy oliwę, wrzucamy buraczki, dodajemy cukier i podlewamy winem. Mieszamy do czasu, aż się sos ładnie skarmelizuje.
Mieszamy śmietanę, jajka, przeciśnięty przez praskę czosnek i starty parmezan. Doprawiamy solą i pieprzem.
Na podpieczony spód tarty układamy posiekaną botwinkę (kilka liści zostawiamy do dekoracji), zalewamy masą śmietanową i pieczemy około 30 minut w nagrzanym do 180 st. C piekarniku. Przed podaniem dekorujemy karmelizowanymi buraczkami i liśćmi botwinki. 



Do tarty podajemy nowoczesny, młody nowozelandzki pinot noir. 



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...