Jeśli chcesz wydrukować ten post kliknij ikonę poniżej

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

czwartek, 30 czerwca 2016

Grillowana pierś z kurczaka w towarzystwie salsy z mango

W końcu nastało nam długo wyczekiwane lato. Czas więc na pachnące słońcem potrawy, orzeźwiające wina i wieczorne biesiady na świeżym powietrzu. O tej porze roku najczęściej sięgam po białe wytrawne wina, potrawy natomiast komponuję z sezonowych warzyw, owoców, ryb i głównie białych mięs. Ma być lekko, kolorowo i smacznie.
Dzisiaj proponuję grillowany filet z kurczaka oraz zaskakujące połączenie słodkich owoców z chrupkimi warzywami w wytrawnym sosie.



Grillowana pierś z kurczaka w towarzystwie salsy z mango

Składniki (porcja dla 2 osób):
filet z kurczaka
  • 1/2 l wody
  • 1 łyżka soli
  • 2 łyżki masła
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 średniej cebuli
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki

Salsa z mango:
  • 1 owoc mango,
  • 1 świeży ogórek,
  • 1 czerwona papryka
  • 1 mała czerwona cebula
  • garść posiekanej zielonej kolendry (lub opcjonalnie natki pietruszki)

Dressing do salsy:
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • drobno posiekane chilli świeże lub suszone (nie w proszku),
  • sól, pieprz

Przygotowujemy solankę, czyli w ½ litra wody rozpuszczamy 1 łyżkę soli i moczymy w niej mięso około 2 do 3 godzin. Następnie filet osuszamy, układamy na folii spożywczej, dodajemy masło, zgniecione ząbki czosnku, piórka cebuli, posypujemy pietruszką i zawijamy dokładnie. Tak przygotowane mięso układamy na grillu i pieczemy około 30 minut, obracając co jakiś czas.
Przygotowujemy salsę. Mango, ogórka i paprykę kroimy w kostkę, cebulę z kolei drobniutko siekamy. Wrzucamy do miseczki, dodajemy sos i delikatnie mieszamy. Odstawiamy na chwilę w chłodne miejsce.


Mięso z kurczaka kroimy w plasterki, układamy na talerzu obok salsy i serwujemy z mocno schłodzonym białym winem. Dzisiaj sięgnęłam po moje ulubione nowozelandzkie sauvignon blanc.



Polecam wino:

Saint Clair Pioneer Block SauvignonBlanc z Marlborough jest winem rześkim, aromatycznym, w zapachu uderzają owoce agrestu, liści czarnej porzeczki, gdzieś w tle czuć nuty ziołowe i świeżej pokrzywy. W smaku fantastycznie wybija się świeży owoc agrestu, porzeczki, grejpfruita. Finisz długi i przyjemny. Na letnie upalne wieczory wino idealne.

środa, 22 czerwca 2016

Młode buraczki z serem kozim, pomarańczą i kaszą pęczak

Sam kozi ser najlepiej smakuje z białym winem z odmiany sauvignon blanc. Co gdy wykorzystamy go jako składnik przystawki? Wszystko zależy od  pozostałych składników. Jeśli buraczki będą glazurowane w miodzie, oliwie i sosie balsamicznym najlepiej połączyć ją z mocno owocowym, wyrazistym i lekko pikantnym winem czerwonym, najlepiej portugalskim. Jeśli jednak kozi ser połączymy z młodymi buraczkami i cząstkami pomarańczy Nadal idealnym kompanem będzie wspomniane sauvignon? Warto pamiętać, że to nie sałatka, dodatek do potrawy, ale samodzielna przystawka znakomicie zaostrzająca apetyt na kolejne – najlepiej mięsne – danie, i jako takiej należy jej się osobny kieliszek wina do towarzystwa.

Idealnie sprawdzi się w tym połączeniu nowozelandzkie Saint Clair Marlborough Sauvignon Blanc.    Cudownie rześkie nowozelandzkie białe wino wytrawne przepełnione aromatamiagrestu, czarnej porzeczki i grejpfruta, przemieszanymi z nutami ziołowymi. Eleganckie, subtelne, o doskonałym, orzeźwiającym posmaku.

Jeśli ten wpis przyciągnął waszą uwagę, gorąco polecam książkę z której pochodzi - "Krok po kroku z Robertem Sową". Jest pełna prostych przepisów na dania tradycyjne i bardziej egzotyczne. Wszystkie pachną przyprawami. Choć ma reklamową formułę (promuje firmę Prymat) pozwala na nowo odkryć smaki dobrze znanych już potraw, ponieważ autor dodał od siebie właśnie szczyptę przypraw dzięki którym znane nam dania nabierają zupełnie nowego aromatu.

 Fot. Prymat Sp.z o.o.

Młode buraczki z serem kozim, pomarańczą i kaszą pęczak
na 4 porcje

  • 300 g buraków
  • 150 g sera koziego w roladzie
  • 100 g ugotowanej kaszy pęczak
  • 2 pomarańcze sos sałatkowy włoski Prymat
  • 1 łyżka musztardy delikatesowej Prymat
  • 1 łyżka miodu wielkokwiatowego

Umyte buraki zawijamy w folię aluminiową i pieczemy około 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C. Po upieczeniu studzimy i lekko ciepłe obieramy ze skóry.
Pomarańcze filetujemy. Połowę buraków miksujemy na gładką masę z dodatkiem soku z resztek pomarańczy i mieszamy z kaszą. Z pozostałych buraków wydrążamy małe kulki.
Ser kozi kroimy na kawałki.
Przygotowujemy sos włoski Prymat zgodnie z opisem na opakowaniu, dodając musztardę i miód. Na talerzu układamy buraki z kaszą, serem kozim i cząstkami pomarańczy, polewamy przygotowanym sosem.


Polecam wino:
Saint Clair Marlborough Sauvignon Blanc   
Saint Clair Estate Wines
Nowa Zelandia, Marlborough

czwartek, 16 czerwca 2016

Przekąska Mistrzów

Czyli tempura z kawałków kurczaka, krewetek i warzyw w towarzystwie hiszpańskiej Cavy.

Mecz Polska-Niemcy już dzisiaj. Po zwycięskim spotkaniu z Irlandią apetyt wzrósł, postanowiłam więc być przygotowana na wszystko. Stanęło na smacznych przekąskach i na schłodzonych bąbelkach. Wiadomo zwycięstwo trzeba uczcić, a w tej roli najlepiej sprawdza się moja ulubiona Cava. Powyższy zestaw także idealnie pasuje do komedii romantycznej, jeśli zamiast meczu ktoś wybierze seans filmowy.


Wracając do potrawy. Tempura to dusza Japonii, to nie potrawa, a sposób przyrządzania. Japończycy przyjęli go od portugalskich jezuitów osiadłych na wyspach w XVII w. i przemienili w prawdziwą sztukę. Kawałki mięsa, ryb, owoce morza, warzywa macza się w naleśnikowym cieście i wrzuca na kilkanaście sekund do wrzącego oleju. Do tempury można podać sos słodko-kwaśny, ostry sos chili. Bardzo popularne w Japonii są potrawy przygotowywane bezpośrednio na stole, w jednym naczyniu, z którego współbiesiadnicy wyciągają pałeczkami swoje części. Dania spożywa się wówczas bez pośpiechu, a jedzenie ze wspólnego kociołka zacieśnia więzy między jedzącymi. Japończycy podczas konsumpcji nie używają noży, dlatego też potrawy przyrządzane muszą być w formie kęsów, małych kawałków, które można zjeść nabierając je pałeczkami. 

Uwielbiam kuchnię azjatycką, jest pełna egzotycznych aromatów, wielobarwna, różnorodna, słodka, kwaśna, łagodna i ognista, no i posiada ten orientalny piąty smak - umami!

Dzisiaj zapraszam na tempurę z kawałków kurczaka, krewetek, paluszków krabowych i warzyw. Do tego sos słodko-pikantny. Smacznego!



Tempura z kawałków kurczaka, krewetek i warzyw


Składniki:

  • Filet z kurczaka pokrojony w małe kawałki
  • Kilka sztuk krewetek oczyszczonych i obranych
  • Kilka sztuk paluszków krabowych
  • Papryka oczyszczona i pokrojona w paski
  • Cukinia pokrojona w plastry ze skórką
  • Kilka małych różyczek kalafiora

Ciasto:

  • Mąka i woda mocno schłodzona w takiej ilości, aby powstało ciasto podobne jak na naleśniki
  • Olej do smażenia lub smalec.

Do miski wlewamy szklankę lodowatej wody i dodajemy sukcesywnie mąkę, mieszając, aby składniki się połączyły, jeśli zostaną grudki, to nic nie szkodzi. Ważne, aby ciasto było ciągle zimne, warto miskę dodatkowo trzymać zanurzoną np. w kostkach lodu.
Rozgrzewamy olej w głębokim naczyniu, zanurzamy kolejne składniki w cieście i smażymy na lekko złoty kolor, wyjmujemy i odsączamy na ręczniku papierowym. Przekładamy na talerz i serwujemy z wybranym sosem.
Potrawę zasadniczo je się pałeczkami, biorąc po kolei każdy jej kawałek i zanurzając go w sosie. Można w tym celu również użyć własnych paluszków :)))

Mmmm... pysznie chrupią... warzywka, rzecz jasna, nie własne paluszki ;)


A Cava Gran Cuvee od Mont Marcal... no cóż cudowne bąbelki nie wymagają specjalnej zachęty. Są zawsze radosne, świeże, pełne owocowych i kwiatowych aromatów, są jak powiew lata. Uwielbiam i polecam!


Sezonowa zupa jarzynowa

Ta zupa krzepi całą Francję przez co najmniej sześć miesięcy w roku. Podawana na kolację (z sałatką, serem i naturalnie deserem!) lub jako danie główne, za każdym razem wychodzi trochę inna, w zależności od tego, na które warzywa jest sezon. Typowym dodatkiem jest crème fraîche, dodawana do gorącej zupy tuż przed podaniem, lub chlust oliwy z pierwszego tłoczenia. Pasuje do niej białe wino Bourgogne Chardonnay łączyące w sobie klasyczny charakter chardonnay z kwiatową elegancją Mâcon o intensywnym aromacie i ekspresyjnym cytrusowym nosie. 

fot. © Mariusz, Robak, vivelacuisine.pl

Sezonowa zupa jarzynowa
na 6 porcji

  • 1 duży pęk boćwiny wraz z łodygami (500 g), umytej, z przyciętymi końcówkami, poszatkowanej
  • 2 duże marchewki pokrojone w talarki
  • 2 duże pory, dokładnie umyte i cienko pokrojone
  • 1 średniej wielkości mączysty ziemniak (90 g), obrany i pokrojony na ćwiartki
  • 2 topinambury, obrane i pokrojone na ćwiartki
  • 2 ząbki czosnku, z odkrojonym zielonym kiełkiem
  • 10 ziaren czarnego pieprzu
  • 2 świeże lub suszone listki laurowe
  • 20 gałązek świeżego tymianku, związanych kuchennym sznurkiem
  • łyżeczka grubej soli morskiej
  • ¼ szklanki (60 ml) crème fraîche lub śmietany 36% nie UHT, do przybrania
  • 2 łyżki (30 ml) oliwy extra virgin



Wszystkie składniki wkładamy do dużego garnka i zalewamy taką ilością zimnej wody, aby sięgała ok. 2,5 cm ponad poziom warzyw (ok. 1,5 l). Nakrywamy pokrywką i doprowadzamy płyn do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy spokojnie i powoli do momentu, aż jarzyny zupełnie zmiękną, przez 25–30 minut. Pilnujemy, żeby przez cały czas były zanurzone, w razie potrzeby dolewając wody.

Kiedy warzywa będą miękkie, wyjmujemy ziarnka pieprzu, listki laurowe i tymianek. Miksujemy zupę w garnku ręcznym blenderem i, jeśli jest zbyt gęsta, dolewamy trochę wody. Dodajemy śmietanę (jeśli chcemy) i mieszamy. Doprawiamy do smaku. Rozlewamy do sześciu ogrzanych miseczek. Jeśli chcemy użyć oliwy, skrapiamy każdą porcję tuż przed podaniem.


Więcej aromatycznych i sezonowych receptur na dania szukajcie w książce Susan Herrmann Loomis W mojej francuskiej kuchni. Opowieść o tradycji i miłości do domowych posiłków to odkryta przez nas pozycja pełna pomysłów na wspaniałe i proste dania kuchni francuskiej wpisane w kulinarne opowieści autorki. Gratka dla kochających zdrową i smaczną sezonową kuchnię i tych, którzy pragną odkrywać jej tajemnice.


W mojej francuskiej kuchni. 
Opowieść o tradycji i miłości do domowych posiłków
Susan Herrmann Loomis
Wydawnictwo Literackie








Polecam wino:
Bourgogne Chardonnay
Maison Champy
AOC Bourgogne, Francja

środa, 8 czerwca 2016

Orzeźwiająca tarta z truskawkami

Czerwiec to miesiąc dań i deserów z truskawkami. A że truskawki i wino to para doskonała, postanowiliśmy przygotować deser o delikatnej słodyczy i orzeźwiającym cytrusowym posmaku. Jako kompana letnich garden party polecamy uwadze musujące wino Moscato di Piemonte z Toskanii. Wino słodkie, ale jednocześnie rześkie, uwodzące mocnymi aromatami świeżych kwiatów i białych owoców. Podane z truskawkową tartą z pewnością znajdzie wielu wielbicieli.




Orzeźwiająca tarta z truskawkami, 
dżemem agrestowym i mascarpone

• 25 dag mąki
• 6 dag cukru
• 12 dag masła
• 1 jajko
Nadzienie:
• 3 żółtka
• 8 dag cukru
• 3 łyżki wina Moscato di Piemonte
• 2 łyżki soku pomarańczowego
• 25 dag serka mascarpone
• 3 łyżki żelatyny-fix
• 200 ml jogurtu naturalnego
• 20-30 dag dżemu agrestowego
• 15-20 truskawek

Zagnieć ciasto z podanych składników i odstaw do lodówki na godzinę. Piekarnik nagrzej do  temperatury 200°C. Formę do pieczenia i jej boki wyłóż ciastem i nakłuwaj widelcem.
Piecz 25 minut. Odstaw do wystudzenia.
Żółtka ubij z cukrem w kąpieli wodnej, dodaj sok i 3 łyżki wina, mascarpone i jogurt. Miksuj do połączenia składników. Żelatynę rozpuść według przepisu na opakowaniu, połącz z kremem. Wystudzone ciasto przesmaruj dżemem agrestowym, następnie delikatnie wyłóż krem. Tartę wstaw w chłodne miejsce na co najmniej godzinę.
Na 20 minut przed podaniem wyjmij ją, by nieco się ogrzała. Wierzch udekoruj kawałkami truskawek.



Polecam wino:
Moscato di Piemonte
DOC Moscato Piemonte, Toskania, Włochy

Doskonałe wino deserowe o subtelnej słonecznej barwie wzbogaconej o złote refleksy. Uwodzi mocnymi aromatami świeżych kwiatów i białych owoców. W ustach słodkie, ale jednocześnie rześkie, o bogatej i długiej końcówce.


Wiosenne słodkości 2016 Milion smaków truskawek - edycja trzecia

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Verrine z purée ogórkowego z twarożkiem


Ta rozkoszna przystawka rozbudza kubki smakowe swoją ziołową świeżością. Czy może być coś doskonalszego w swojej prostocie? Idealnym dopełnieniem będzie sauvignon blanc z Doliny Loary - Sancerres Les Charmelles o bogatym, intensywnym, bukiecie złożonym z nut owoców cytrusowych i mineralnych.

Przepis pochodzi z książki W mojej francuskiej kuchni... pełnej prostych receptur i porad, jak ułatwić sobie pracę w kuchni. Według autorki Susan Herrmann Loomis każdy, kto pozna podstawowe zasady, może stać się mistrzem i wyczarować niezwykle smacznie dania kuchni francuskiej. Recenzję książki znajdziecie tutaj. Książka to opowieść o życiu i ludziach, ale przede wszystkim odpowiedź na pytanie, jak to się dzieje, że Francuzka po dniu pracy stawia na stole kilkudaniowy obiad, przy czym nadal wygląda świetnie i nie narzeka na brak czasu dla siebie.

Jeśli skusi Was propozycja przystawki w towarzystwie wspaniałego Sancerres Les Charmelles, sięgnijcie też po książkę. Jest pełna aromatycznych, prostych przepisów i trików pozwalających lepiej odnaleźć się w kuchni. Jestem pewna, że stanie się kopalnią dań do wykorzystania tego lata, choćby z powodu krótkiego czasu przyrządzenia, pozwalającego cieszyć się słońcem i gotowych propozycji menu, jeśli macie pustkę w głowie, a spodziewacie się gości.
Bon apétit!

Verrine to przystawka lub deser, składający się z wielu składników ułożonych warstwowo w małej szklance, różniących się teksturą, smakiem, kolorem i temperaturą. 

fot. Mariusz Robak, vivelacuisine.pl

Verrine z purée ogórkowego z twarożkiem

na 8 porcji

  • 2 długie ogórki szklarniowe, obrane, wypestkowane i pokrojone na kawałki
  • 1¾ szklanki (435 ml) świeżego twarożku, najlepiej śmietankowego
  • łyżka octu z białego wina
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz
  • pęczek świeżego szczypiorku, posiekany

Rozdrabniamy ogórki na purée w robocie kuchennym. Przekładamy pulpę ogórkową na sitko, które kładziemy na misie. Schładzamy przez co najmniej godzinę, maksymalnie do 3 godzin.
W średniej misce roztrzepujemy serek, żeby go trochę bardziej napowietrzyć. Mieszając, dolewamy ocet, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy szczypiorek, mieszamy. Próbujemy i ewentualnie jeszcze doprawiamy; odstawiamy. Przed podaniem odlewamy sok, który spłynął z ogórkowej pulpy (nie wylewamy – to pyszny napój!). Doprawiamy ogórkowe purée lekko solą i rozdzielamy między osiem małych szklaneczek. Uzupełniamy szklaneczki sprawiedliwie serkiem i podajemy od razu. 






W mojej francuskiej kuchni. 
Opowieść o tradycji i miłości do domowych posiłków
Susan Herrmann Loomis
Wydawnictwo Literackie







Polecam wino:
Sancerres Les Charmelles 
AOC Sancerres, Francja






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...